Mój układ nerwowy totalnie się rozstroił. Zaczęły pojawiać się ataki paniki, najpierw w pracy, a później uczucie paraliżu w najmniej oczekiwanych chwilach i miejscach. Wędrowałam od lekarza do lekarza, bez efektu. Zaczęłam sama poszukiwać przyczyn – a później rozwiązań.
I tak trafiłam na techniki rozluźniania poprzez oddech, zatrzymanie i czucie. Powoli uczyłam się jak odzyskiwać połączenie z ciałem, uwalniać napięcia, poznawałam techniki relaksacyjne i medytacyjne.
Nauczyłam się tego dla siebie, a teraz mogę pomóc także Tobie.